Automatyczna sekretarka podawała domowy numer szeryfa, biuro było więc puste i

135
żonie, tej idiotce Isabelli!
część, zważywszy, że tutaj kochali się po raz pierwszy przed ślubem. Czy to dlatego Jennifer
chwilą usiadły cztery kobiety.
alkoholu, idę do saloniku i siadam w ulubionym fotelu.
– Od przeprosin. – Hayes łypnął na niego spod oka. – Niechętnie to mówię, ale wygląda
W ogóle wygląda na to, że ostatnio tylko takie przychodzą jej do głowy. Zaniosła
jakby ta część miasteczka rozpaczliwie czepiała się wspomnień o lepszej przeszłości.
Zadzwonił telefon. Zerknął na wyświetlacz – Jonas Hayes.
Cisza.
Z niepokojem wpatrywał się w ogrom Pacyfiku. Boże drogi, jak ją znajdą? Zdławił
wyprzedził ciężarówkę w oparach diesla. Motocyklista przemknął koło niego, jakby stał bez
– Szuka jej. A wiesz dlaczego? Bo ona jest jego prawdziwą miłością nie ty. Jennifer.
Wtedy także Bentz się o tym dowie.


Pustelnik patrzył na nocnego przybysza dziwnie: jakby na coś czekał albo może chciał się

Kiedyś.
przebija mu serce. Ten głos wydał mu się znajomy. A może nie?
– Nie ma mowy.

– Ja... nie chciało mi się zawracać sobie głowy papierkami, myślałem, że zrobi to

– Powinnam była zapłacić za swój czyn – odparła natychmiast Rainie. – Pod wieloma
„I da wam Pan mięso jeść, i będziecie jeść mięso”.
Kula, którą wyjęłam z bierwiona, nie jest kalibru 45, jak w smisie-wessonie

– Witamy w domu – mruknął złośliwie. Postawił laskę przy drzwiach, rzucił torbę

się w Podhoreckiego oczkami jak
też, na nieszczęście dla mnie, bardzo tajemnicza. Powiedziała coś w rodzaju: „Wydaje się, że
– Wie pan, kto strzelał?